My, Dzieci z Dworca Zoo...

Temat: Likwidacja szkody komunikacyjnej i odszkodowanie
UWAGA
To co teraz powiem może nie być mile widziane na tej grupie. Nie zawierzaj
swego losu adwokatom.

A teraz już poważnie popełniłeś błąd jeśli poszedłeś do nie znanej papugi i
podpisałeś pełnomocnictwo do prowadzenia sprawy w twoim imieniu. Jesteś tym
pełnomocnictwem związany niczym umową. Popatrz w KC  art. 734 - 751 Tam
zapewne znajdziesz coś co Ciebie zainteresuje i być może pozwoli uniknąć
przynajmniej części zapłaty za złe prowadzenie twojej sprawy.

Co to znaczy nie zwracają wszystkich kosztów leczenia i zastosowali niską
stawkę za uszczerbek na zdrowiu???
Napisz coś więcej o całym zajściu no i czy sprawa karna przeciwko sprawcy
wypadku odbyła się.
Moim zdaniem powinieneś już pisać pozew do sądu bo PZU niczego dobrowolnie
Ci nie wypłaci. I najlepiej jak sam poprowadzisz swoją sprawę przed Sądem.
Nie jest to trudne tylko wymaga dobrego przygotowania dowodów i
argumentacji.

Stan_Z
PS napisz dokładnie co pisali w korespondencji.


Źródło: topranking.pl/1856/likwidacja,szkody,komunikacyjnej,i.php


Temat: Wygrała w sądzie prawo do luksusu
Dlatego, że życie ludzkie jest warte tyle samo bogatego i biednego (płacą takie
same stawki OC) i tyle samo powinni dostawać. Moja żona miała wypadek, utrata
30% zdrowia, opiekuje się dzieckie niepełnosprawnym. W okresie ponad pól roku
musiałem opiekować się dziećmi, chorą żoną, pracowac na dwa etaty i przerwać
drogie studia zaoczne (straciłem kilka tysięcy złotych). W efekcie wylądowałem
po tym wszystkim w szpitalu na operacji. Pytanie: ile w takim przypadku
powinnismy dostać odszkodowania? Odpowiedź - 16 000 PLN. Ja straciłem dodatkową
pracę, dobre studia z pewnym późniejszym zatrudnieniem oraz dodatkowo dużą
część zdrowia. Za dodatkową pracę nie dostałem nic. Lekarze orzecznicy w PZU
dali więcej uszczerbku niż sądowy (20%). Dlatego teraz jak słyszę, że bogaty ma
dostać więcej, to się wku....wiam. Ona ma lepszy żołądek, to niech zap...la.
Oprócz utraconych (wirtualnych) dochodów jest jeszcze przepis mówiący o
zasadach współżycia społecznego. A tak wysokie odszkodowanie w naszym kraju
jest nie do przyjęcia. I tyle. Chce więcej, niech jedzie do USA i tam da się
przejechać. Ich stać na takie "wydatki".
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,752,48247703,48247703,Wygrala_w_sadzie_prawo_do_luksusu.html


Temat: stawka za 1% uszczerbku na zdrowiu w pzu
wie ktoś??
Źródło: topranking.pl/935/stawka,za,1,uszczerbku,na,zdrowiu,w,pzu.php


Temat: Uzupelnienie - Odszkodowanie z OC PZU SA
Postaram sie logicznie ulozyc wszystkie posiadane informacje

Poszkodowana: Kobieta w wieku 53 lat, przed wypadkiem czynna zawodowo

Sprawca: Kobieta bedaca etatowym pracownikiem Inspektoratu PZU, w ktorym
dochodzone sa swiadczenia. Wyrokiem sadu  z KK uznana wylacznie winna
spowodowania wypadku.

Niekwestionowana przez PZU zasadnosc roszczen z polisy OC, brak
merytorycznychzastrzezen do polisy sprawcy.

Brak dotychczas pisemnego wyjasnienia i uzasadnienia ustalonego przez PZU
odszkodowania

Dotychczas wyplacone swiadczenia
9 000 i 11 000 PLN jako uszczerbek na zdrowiu liczone 30% uszcerbku (opinia
lekarza PZU) x jakas stawka wzieta z odszkodowan NW.
Uszczerbek na zdrowiu stwierdzony przez bieglego sadowego to 40%.
587 PLN jako wyrownanie utraconych zarobkow za okres 19 miesiecy z
uwzglednieniem wyplat z ZUS za ten okres. Zle policzone przez kierownika
wydzialu, kwota powinna byc wieksza.
5 000 jako zaliczka na poczet wyrownania utraconych przyszlych zarobkow.
Razem do dnia dzisiejszego 25 587 PLN

Generalna postawa PZU jest taka, ze poszkodowana eskaluje roszczenia do
coraz wyzszych kwot, co nie jest prawda poniewaz w pierwszym pismie
skierowanym do PZU zawarte zostaly roszczenia t.j.
- wyrownanie utraconych zarobkow od dnia wypadku do do uzyskania wieku
emerytalnego t.j. okres 9 lat,z uwzglednieniem swiadczen z ZUS (chorobowe,
zasilek rehabilitacyjny, renta) w/g wartosci brutto
- wyrownanie zmniejszonej z powodu mniejszych dochodow emerytury w/g
wartosci brutto
- pokrycie kosztow dotychczasowego i przyszlego leczenia oraz rehabilitacji
w celu utrzymania sprawnosci na dotychczasowym poziomie w/g wartosci brutto
- odszkodowanie z tytulu uszczerbku na zdrowiu

Generalnie chodzi o otrzymanie odszkodowania gwarantujacego zycie na
poziomie nie gorszym niz dotychczas plus srodki na dalsze leczenie i
rehabilitacje plus uszczerbek na zdrowiu. Przynajmniej dwie ostanie pozycje
jednorazowa wyplata.
O ile walczyc tak naprawde ???

Jesli ktos jest w stanie podpowiedziec skuteczny sposob postepowania z gory
dziekuje. W przypadku pojawienia sie nowych informacji niezwlocznie
powiadomie wszystkich zainteresowanych.

Po zakonczeniu sprawy, mysle ze pomyslnym, obiecuje zreferowac ku wiedzy i
potrzebie innych, cala przebyta procedure i zwiazane z nia zdobyte
doswiadczenia.
Pozdrawiam
Norbert "Dwarf" Hefczyc
dw@ikar.mps.com.pl


Źródło: topranking.pl/1856/uzupelnienie,odszkodowanie,z,oc,pzu,sa.php


Temat: Likwidacja szkody komunikacyjnej i odszkodowanie
Witam

Czy moglbym prosic o porade ?

Ponad rok temu zostalem poszkodowany w wyniku wypadku - nie ze swojej winy.
Sprawca sie przyznal, jest tez prawomocny wyrok sadowy wiec od tej strony
wszystko jest w porzadku.

Problemy mam dwa:

1. Ubezpieczyciel (PZU) robi co moze zeby wyplacic jak najmniej. W
szczegolnosci:
-  zaklasyfikowali szkode jako calkowita, chociaz koszt naprawy jest w
granicach 90% wartosci pojazdu (szkoda likwidowana z OC sprawcy).
- nie zwracaja wszystkich kosztow leczenia (leczenie trwa do tej pory)
- zastosowali niska stawke za uszczerbek na zdrowiu (uszczerbek okolo 30%)
to nie wszystko ale najwazniejsze punkty.

2. wynajalem prawnika ktory mial poprowadzic sprawe - niestety jego uslugi
sa beznadziejne.
Cala jego dzialanosc ograniczyla sie do wyslania trzech rutynowych pism do
PZU.
W szczegolnosci:
- nie moge sie doprosic do dzisiaj o jakakolwiek umowe pomiedzy nami
- twierdzi ze nie da sie nic zrobic i najlepiej zrezygnowac z jakichkolwiek
roszczen w stosusunku do PZU, zadowlajac sie tym co PZU wyplacilo z wlasnej
woli. Oczywiscie wczesniej mam zaplacic odpowiedni procent od wszystkiego co
PZU raczylo wyplacic.
- udzilela mi falszywych informacji - nie wiem czy z braku kompetencji czy
tez w celu zachecenia mnie do szybkiego zamkniecia sprawy. Np. poinformowal
mnie ze nie ma szans zakwestionowac kwalifikacji szkody jako calkowitej
poniewaz przekracza ona 70% wartosci pojazdu - a wiec musi byc rozliczona
jako calkowita. O ile wiem w przypadku polisy OC nie jest to prawda.

W zwiazku z tym mam prosbe:
- czy ktos moze mi polecic DOBREGO prawnika ktory moglby poprowadzic moja
sprawe (w okolicach Zabrza) ?
- czy jestem zobowiazany do placenia czegokolwiek w zwiazku z "uslugami
prawnymi" jakich mialem nieszczescie doswiadczyc ?
nie mamy podpisanej zadnej umowy (chociaz prosilem o nia niejednokrotnie,
rowniez na pismie). Podpisalem natomiast na poczatku pelnomocnictwo do
prowadzenia w moim imieniu sprawy o odszkodowanie - czy to jest rownoznaczne
z umowa ? a jesli tak to do czego to zobowiazuje strony ?
Nie chce sie wymigiwac od placenia za uslugi - ale wyprodukowanie paru
rutynowych pisemek wyceniam na kilkaset zlotych (i tyle moge zaplacic) a nie
kilka tysiecy.

Bardzo prosze o porade - na skutek kosztownego leczenia i  dlugotrwalego
unieruchomienia uniemozliwiajacego prace (blisko poltora roku)  jestem juz w
bardzo ciezkiej sytuacji  :(

Pozdrawiam
Leszek


Źródło: topranking.pl/1856/likwidacja,szkody,komunikacyjnej,i.php


Temat: Odszkodowanie z tytułu operacji stawów biodrowych
Odszkodowanie z tytułu operacji stawów biodrowych
Kochani, proszę o poradę :

Jestem młodym rencistą i posiadam ubezpieczenie PZU Życie z opcją
zdrowotną, chodzi mi o poradę w następującej kwestii :

W 2008 roku przeszedłem operację wszczepienia kompletnej endoprotezy
lewego stawu biodrowego. Wkrótce nastąpiło zwichnięcie operowanego
stawu. Po bardzo długiej rekonwalescencji tj. sześcio tygodniowym
leżeniu z usztywnioną nogą wróciłem w miarę do zdrowia. Przy
badaniach kontrolnych okazało się, że konieczna jest operacja
drugiego stawu biodrowego, co nastąpiło w grudniu 2008 roku. Po
kilkugodzinnej operacji okazało się, że wszczepiona druga
endoproteza budzi wątpliwości. Jeszcze będąc w szpitalu (w łóżku)
doszło do poważnego zwichnięcia operowanego stawu. Po repozycji i
nastawieniu zdecydowano o ponownej rewizji i wymianie panewki stawu
biodrowego na samo gwintującą, co nastąpiło podczas pobytu na
oddziale metodą inwazji otwartej. Po powrocie do domu i bardzo
ostrożnej rekonwalescencji, niestety po trzech tygodniach doszło do
ponownego zwichnięcia nowej endoprotezy stawu biodrowego. Po
dowiezieniu mnie znów na ortopedie (100km) nastawiono mi operowany
staw biodrowy i usztywniono obie nogi w buty gipsowe połączone
rozpórką. Tak mam leżeć przez ok. 6 tygodnii wykonując jedynie
ćwiczenia polegające na napinaniu mięśni. Tego ile sie wycierpiałem,
wyczekałem w bólach czekając na operację a teraz po nie da się
opisać. Proszę o autorytatywną opinię najchętniej orzecznika PZU,
lub osoby znającej taki problem jaki łącznie w przypadku obu stawów
biodrowych długiego pobytu w szpitalu i rekonwalescencji poniosłem
uszczerbek na zdrowiu (kalectwa). Jaka jest stawka za procent
uszczerbku (kalectwa) i na jakie odszkodowanie z PZU Życie mógłbym
liczyć? Dotychczas w tej sprawy nie konsultowałem z pracownikami PZU
jak również nie zgłosiłem jeszcze żadnych roszczeń. Nie chcę
zaprzepaścić swoich ewentualnych szans już podczas zgłoszenia.

PS. Martwica głów kości udowej była wynikiem spłaszczenia głowy po
wcześniejszym wypadku, w którym kontuzji uległy kończyny dolne.
Przenoszenie ciężaru ciała najpierw na jedno, później na drugie
biodro spowodowało martwice jałową, a w konsekwencji operację dwóch
stawów. Aktualnie posiadam pierwszy stopień (znaczny)
niepełnosprawności i rentę 570zł, dlatego też to odszkodowanie jest
niezwykłej wagi.

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26333,106774763,106774763,Odszkodowanie_z_tytulu_operacji_stawow_biodrowych.html


Temat: To nie Ameryka
No i doskonale. Sąd wziął pod uwagą podobne stany, w których nasilenie
cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa,trwałość następstw zdarzenia
oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym

porównywalne i wycenił tak jak się wycenia w takich przypadkach.
Co do szpitala/samorządu/SP, to zwyczajnie nie wiem, kto tam występuje, ale
koniec końców płacił <tak wynika z artykułu, ale ja tam prasie nie wierzę >
PZU, bo szpital był ubezpieczony od oc. Zapewne do jakiejś ograniczonej
wysokości, stąd ryzyko "zrujnowania" szpitala w wypadku zbyt wysokiego
odszkodowania.
Co do stawki, to chyba nie do końca się rozumiemy. Chodzi mi o to, że nawet w
danej okolicy (zgadzam się, że nie sposób porównywać Warszawę i mniejsze
miejscowości, na przykład) dana usługa może być dostępna w przeróżnej jakości i
cenie. Na przykład może być tańsza, jeżeli jest wykonywana w danym określonym
miejscu, a droższa w domu pacjenta. I pytanie, co jest standardem, a co
luksusem? Co państwo zapewnia w ramach ubezpieczenia dzieciom, które wymagają
analogicznej opieki, a za co rodzice muszą płacić sami? To powinna być
ewentualna "norma".
Przesadna ostrożność - moim zdaniem nie jest w interesie społecznym, bo
powoduje, że przypadki "beznadziejne" stają się naprawdę beznadziejne. Daleko
bardziej wskazane jest powiedzieć: "Możliwości są takie a takie, jest 99% szans,
że się nie uda, ewentualne konsekwencje wyglądają tak i tak. Czy pan/pani w to
wchodzi?". Bo tylko takie podejście, moim zdaniem tak ważne zwłaszcza w
medycynie, daje szanse przypadkom beznadziejnym. Inaczej nikt nie podejmie się
ich nawet dotknąć. Oczywiście wiem, że tu sytuacja jest inna, bo mówimy o
oczywistym błędzie, a nie sytuacji "na dwoje babka wróży". Ale nie chcę doczekać
czasów, że absolutnie nikt nie udzieli na ulicy pierwszej pomocy poszkodowanemu,
w obawie przed pozwem, gdyby coś poszło nie tak.
Miejsca dla ETS w tej sprawie nie widzę, ale nie znam się z prawem UE tak
blisko. Co najwyżej może ETPCz - chyba o niego Ci chodziło, tak myślę, ale
spoko, one się ludziom często mylą.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,104468940,104468940,To_nie_Ameryka.html


Temat: Uzupelnienie - Odszkodowanie z OC PZU SA

Dwarf napisał(a):


Poszkodowana: Kobieta w wieku 53 lat, przed wypadkiem czynna zawodowo

Sprawca: Kobieta bedaca etatowym pracownikiem Inspektoratu PZU, w ktorym
dochodzone sa swiadczenia. Wyrokiem sadu  z KK uznana wylacznie winna
spowodowania wypadku.


To dobrze. Jeśli została skazana (chociażby w zawieszeniu) i wyrok jest
prawomocny - ustalenia w nim zawarte będą  wiążące dla sądu cywilnego. Jest to
ważne, gdyż odpowiedzialność PZU mieści się w granicach odpowiedzialności
sprawcy, a ustalenia np. co do winy sprawcy pozwalają niejako a priori założyć
istnienie po jego (sprawcy, więc i  PZU) stronie odpowiedzialności.


Niekwestionowana przez PZU zasadnosc roszczen z polisy OC, brak
merytorycznychzastrzezen do polisy sprawcy.


No i świetnie, tylko żeby później (czyli przed sądem) czegoś nie wywlekli.


Brak dotychczas pisemnego wyjasnienia i uzasadnienia ustalonego przez PZU
odszkodowania

Dotychczas wyplacone swiadczenia
9 000 i 11 000 PLN jako uszczerbek na zdrowiu liczone 30% uszcerbku (opinia
lekarza PZU) x jakas stawka wzieta z odszkodowan NW.
Uszczerbek na zdrowiu stwierdzony przez bieglego sadowego to 40%.
587 PLN jako wyrownanie utraconych zarobkow za okres 19 miesiecy z
uwzglednieniem wyplat z ZUS za ten okres. Zle policzone przez kierownika
wydzialu, kwota powinna byc wieksza.
5 000 jako zaliczka na poczet wyrownania utraconych przyszlych zarobkow.
Razem do dnia dzisiejszego 25 587 PLN


Przyznam, że strasznie mnie irytują te procenty i przypisywanie  im jakichś
ściśle określonych stawek. Jest jakaś mania wyceniania uszczerbku na zdrowiu za
ich pomocą. 5% za paluszek = 100zł, 10% - za dwa ... toż to bez sensu. Czym
innym jest przecie utrata palca dla pianisty, a czym innym dla stróża,
kucharza, prawnika, czy księgowego. To chyba wynika  z zapatrzenia na praktykę
stosowania tzw. ustawy wypadkowej. W procesie cywilnym powinno się zbadać
indywidualnie każdy przypadek, a nie kierować "obiektywnymi" procentami. I mam
nadzieję, że sąd, do którego uda się poszkodowana nie będzie kontynuował tej
niedobrej praktyki. Poza tym coś takiego jak odszkodowanie za uszczerbek na
zdrowiu w świetle przepisów k.c. nie isnieje. Można mówić zaś o odszkodowaniu
za uszczerbek majątkowym powstały w związku z uszkodzeniem ciała (zwrot kosztów
leczenia, renta) i o odszkodowaniu za cierpienia (zadośćuczynienie).


Generalna postawa PZU jest taka, ze poszkodowana eskaluje roszczenia do
coraz wyzszych kwot, co nie jest prawda poniewaz w pierwszym pismie
skierowanym do PZU zawarte zostaly roszczenia t.j.
- wyrownanie utraconych zarobkow od dnia wypadku do do uzyskania wieku
emerytalnego t.j. okres 9 lat,z uwzglednieniem swiadczen z ZUS (chorobowe,
zasilek rehabilitacyjny, renta) w/g wartosci brutto
- wyrownanie zmniejszonej z powodu mniejszych dochodow emerytury w/g
wartosci brutto
- pokrycie kosztow dotychczasowego i przyszlego leczenia oraz rehabilitacji
w celu utrzymania sprawnosci na dotychczasowym poziomie w/g wartosci brutto
- odszkodowanie z tytulu uszczerbku na zdrowiu


To ostatnie rozumiem jako zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i psychiczne
w związku z wypadkiem (musiało boleć) -wnosiłbym o  jakieś 100 tys. zł. (patrz
niżej - pkt.3)


Generalnie chodzi o otrzymanie odszkodowania gwarantujacego zycie na
poziomie nie gorszym niz dotychczas plus srodki na dalsze leczenie i
rehabilitacje plus uszczerbek na zdrowiu. Przynajmniej dwie ostanie pozycje
jednorazowa wyplata.


<ciach

Gdyby poszkodowana wystąpiła do sądu może to zrobić przeciwko sprawcy (wówczas
PZU będzie przypozwanym) albo przeciwko samemeu PZU (art.8 ust.4 ustawy o
działalności ubezpieczeniowej). Okoliczności zdarzenia, z tego co podałeś nie
powinny budzić wątpliwości - sprawa w tym zakresie jawi się jako "samograj" (a
do tego ten wyrok sądu karnego...). Prawdziwy spór powstanie prawdopodobnie
dopiero w kwestii wysokości odszkodowania.
Kilka informacji, odnośnie tej kwesii:
1. o odszkodowaniu, za następstwa materialne rozstroju zdrowia lub uszkodzenia
ciała traktuje art. 444 k.c., zaś o zadośćuczynieniu - 445.
2. 444 par.1 mówi o _wszelkich_ kosztach, zaś par.2 o rencie więc poszkodowana
miała całkowitą rację żądając zwrotu dotychczasowych i przyszłych kosztów
leczenia (można pod to podciągnąć też np. koszty dojazdów do lekarzy) oraz
renty za czas do emerytury i potem podczas pobierania emerytury, jako dodatku
rekompensującego jej zmniejszenie.
3. W k.c. nie ma podstaw do roszczenia odszkodowawczego za uszczerbek na
zdrowiu. Poszkodowana ma natomiast prawo do zadośćuczynienia za krzywdę,
wywołaną wypadkiem. Ta krzywda to cierpienia fizyczne i psychiczne jakie
zmuszona była przejść. Tu proponuję się nie cackać - 100tys. nie jest na pewno
żadną przesadą.
4. Uszczerbek majątkowy, którego doznała pokrzywdzona i którego konsekwencje
ponosić będzie przez lata radzę wypadałoby wyliczyć precyzyjnie - PZU będzie
się czepiać każdej pozycji.
5. Zaś zadośćuczynienie - sprawa bardzo indywidualna, może obecni w grupie
sędziowie podpowiedzą jakie kryteria przyjąć. Ja obstaję przy co najmniej 100
tys., potem ew. będzie z czego schodzić.
6. Co do zwolnienia z kosztów - również powinni wypowiedzieć się sędziowie.
Czym najczęściej się kierują przy dość luźnych sformułowaniach ustawowych w tej
materii.

Na razie tyle
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Piotrek


Źródło: topranking.pl/1856/uzupelnienie,odszkodowanie,z,oc,pzu,sa.php